<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" version="2.0">
	<channel>
		<title>Zabiegi w sadzie</title>
		<link>https://www.sadnowoczesny.pl/porady-dla-sadownikow/zabiegi-agrotechniczne-w-sadzie</link>
		<description></description>
              <atom:link href="https://www.sadnowoczesny.pl/porady-dla-sadownikow/zabiegi-agrotechniczne-w-sadzie/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />		<item>
			<title>Na co zwrócić uwagę w tym roku wykonując zimowe cięcie drzew w sadach?</title>
			<link>https://staging-sad.halowies.pl/porady-dla-sadownikow/zabiegi-agrotechniczne-w-sadzie/na-co-zwrocic-uwage-w-tym-roku-wykonujac-zimowe-ciecie-drzew-w-sadach-2354615</link>
			<description>Cięcie zimowe drzew w sadach jest nieodłącznym, a w zasadzie obligatoryjnym zabiegiem agrotechniki sadowniczej. Od jego wykonania zależeć będzie nie tylko właściwy kształt korony, zapewniający odpowiednią dystrybucję światła, lecz także utrzymanie drzewa w ryzach. Właściwe wykonanie tego zabiegu zapewnia równowagę pomiędzy wzrostem wegetatywnym a rozwojem generatywnym, a tym samym utrzymanie regularnego, corocznego plonowania.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Najważniejszym zabiegiem w polskich sadach jabłoniowych, wykonywanym w okresie spoczynku zimowego, jest tzw. <strong>cięcie zasadnicze</strong>. Głównym jego zadaniem jest nadanie drzewom<strong> właściwego kształtu</strong> korony i <strong>usunięcie </strong>niepotrzebnych gałęzi/pędów. Na przestrzeni lat, a nawet wieków<strong> forma koron drzew </strong>owocowych wielokrotnie ewoluowała. Obecnie wyszczególnić można kilka modeli prowadzenia drzew jabłoni w sadzie.</p>

<p><strong>Dominującym modelem</strong> koron jest forma <strong>wrzecionowa</strong> i utrzymanie bryły drzewa <strong>w kształcie zbliżonym do stożka lub trapezu</strong>.</p>

<p>Z uwagi na<strong> rosnące koszty siły roboczej,</strong> a także niedostatek rąk do pracy, coraz częściej formę nadaje się w sposób mechaniczny, tj. poprzez użycie pił lub listwy tnącej montowanych na ciągnikach sadowniczych. Cięcie takie prowadzi do tworzenia tzw. <strong>ściany owoconośnej,</strong> zapewniającej przesunięcie owocowania do zewnętrznych części korony, co przekłada się na uzyskiwanie plonu na poziomie 50–70 t/ha. Aby cięcie mechaniczne było efektywne, musi być dopasowane do cech odmianowych drzew.</p>

<ul>
	<li>W przypadku <strong>odmian wielkoowocowych</strong> wykonujemy je, odsuwając krawędź tnącą od osi drzewa w dolnej partii o 80 cm i o 60 cm w części wierzchołkowej,</li>
	<li>natomiast dla <strong>odmian drobnoowocowych</strong> odpowiednio o 60 cm i 40 cm.</li>
</ul>

<p>Zabieg ten jest o wiele szybszy od standardowego cięcia, jednak ma swoje niedoskonałości. Jedną z nich jest fakt, iż cięcie mechaniczne nadaje jedynie kontur koronie drzewa, podobnie jak w przypadku krzewów prowadzonych w formie żywopłotu. A więc i tak <strong>po cięciu mechanicznym konieczna jest korekta ręczna sekatorem</strong>.</p>

<h2><strong>Kiedy rozpocząć cięcie?</strong></h2>

<p>Przyjęło się, że właściwym terminem cięcia zasadniczego jest <strong>okres spoczynku roślin</strong>, który rozpoczyna się <strong>od momentu opadania liści i trwa aż do wiosny,</strong> tj. nabrzmiewania pąków i ukazywania się pierwszych zielonych tkanek.</p>

<p>Wejście do sadu z sekatorem już w grudniu, niezależnie czy jest to sekator zwykły, elektryczny czy pneumatyczny, pomaga rozłożyć prace na kolejne miesiące. Jednak, jak pokazują doświadczenia, przesunięcie cięcia na okres pojawienia się pierwszych zielonych tkanek lub nawet różowego pąka, skutkuje znaczącym ograniczeniem siły wzrostu drzew, co jest bardzo ważne w przypadku odmian charakteryzujących się z natury silnym wzrostem lub sadów na podkładkach silnie rosnących. Niestety, nie każdy może sobie pozwolić na przesunięcie tego zabiegu. Dlatego też, podchodząc do cięcia wcześniej, zaczynajmy od odmian, które prezentują słabszy z natury wzrost, a te silniejsze zostawiajmy na sam koniec.</p>

<h2>
<strong>Cięcie dostosowane do potrzeb - </strong> <strong>jak ciąć po tak obfitym w owocowanie roku​?</strong>
</h2>

<p>Wielokrotnie w rozmowach prowadzonych wśród sadowników pojawia się pytanie:<strong> jak ciąć po tak obfitym w owocowanie roku, jak ubiegły – 2022</strong>. Odpowiedź wydaje się prosta: tnijmy drzewa <strong>proporcjonalnie do siły wzrostu</strong> danej odmiany oraz <strong>ilości pąków kwiatowych</strong>.</p>

<p><a href="https://www.sadnowoczesny.pl/sad/porady-dla-sadownikow/wiazanie-drzewek-do-drutow-jak-zrobic-to-poprawnie-2353090" target="_blank"><strong>Czytaj także: Wiązanie drzewek do drutów. Jak zrobić to poprawnie?</strong></a></p>

<p>Doskonale wiemy, że właściwe cięcie pozwala zachować równowagę pomiędzy wzrostem wegetatywnym a rozwojem generatywnym. Tak więc jeśli w koronie jest niewielka ilość pąków kwiatowych (obecnie widocznych w postaci grubych pąków na zakończeniu 10–15-centymetrowych jednorocznych pędów lub na tzw. sęczkach),<strong> wycinamy tylko te gałęzie/pędy, które nie są potrzebne, </strong>wzajemnie się zacieniają, są złamane lub porażone przez choroby. Z kolei jeśli liczba pąków kwiatowych jest duża (np. na odmianach takich, jak Empire, Szampion, Jonagoredy, mających tendencję do „wyrzucania” dużej ilości pąków kwiatowych), <strong>możemy pozwolić sobie na silniejsze cięcie</strong>, w tym także tych mocno zapąkowanych pędów, co będzie również pierwszym etapem przerzedzania.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.halowies.pl/images/2022/12/16/217873.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2022/12/16/217873.jpg?1673601133" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"><p>Kwatera jabłoni Idared po cięciu listwą (nadanie drzewom właściwej formy)</p></div>        
            <div class="se__source">
               FOTO: <span class="se__caption">W. Kukuła</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.halowies.pl/images/2022/12/16/217872.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2022/12/16/217872.jpg?1673601133" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"><p>Silna, mocno zapąkowana gałąź poziomu piętra stołu u jabłoni Zuzi Gala</p></div>        
            <div class="se__source">
               FOTO: <span class="se__caption">W. Kukuła</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><strong>Która z metod cięcia jest najlepsza?</strong></h2>

<p>Do cięcia każdego sadu, kwatery, odmiany czy nawet pojedynczego drzewa należy podchodzić indywidualnie, pamiętając o kilku podstawowych zasadach tego zabiegu.</p>

<ul>
	<li>Za doradztwem zachodnim w polskich sadach już od dłuższego czasu funkcjonuje <strong>metoda cięcia na klik</strong>. Cięcie to jest bardzo proste i możliwe do wprowadzenia w każdym sadzie, niezależnie od jego wieku, choć zdecydowanie lepsze efekty uzyskuje się, jeśli jest ono prowadzone od momentu posadzenia drzew w sadzie. Nadrzędną<strong> zasadą cięcia na klik</strong> jest to, iż wykonujemy je zawsze w obrębie przyrostu jednorocznego, za pąkiem liściowym. Po takim cięciu w obrębie kilku pąków poniżej wyrastają pędy o różnej sile wzrostu. Część z nich wyrasta pod bardzo ostrym kątem i takie kwalifikują się do wycięcia w przyszłym sezonie. Pozostałe wyrastają już pod odpowiednim, zbliżonym do prostego kątem i są zakończone pąkiem kwiatowym, takie są najbardziej wartościowe i pozostają na kolejne lata. W sadach do trzeciego roku po posadzeniu należy zadbać o to, aby <strong>przewodnik wypełnił się wartościowymi pędami, zagęszczającymi całą jego wysokość</strong>, dzięki temu uzyskujemy zwartą przestrzeń. Drzewka powinny osiągnąć zadaną wysokość – tak, aby już od czwartego roku sad plonował na wysokim poziomie. W tym okresie należy<strong> usuwać również nadmiar pędów z dolnego piętra korony</strong>, aby uformować tzw. piętro stołu. W obrębie tego piętra będą prowadzone jedynie niewielkie korekty. Docelowo na czwarty rok powinno pozostać 5–6 gałęzi, które zostaną w koronie drzewa przez wiele lat, a nawet do końca życia sadu. Takie działanie powoduje znaczące <strong>wyhamowanie siły wzrostu drzewa i przekierowanie całej energii na zawiązanie pąków kwiatowych.</strong> W kolejnych latach należy zadbać o to, aby gałęzie nie przerastały nadmiernie w rzędy, ponieważ to może skutkować nie tylko utrudnieniem podczas zbiorów, lecz także zacienianiem owoców, co odbija się na ich jakości. Corocznie należy pozbyć się 1/3 wszystkich gałęzi owocujących na przewodniku i 1/2 pędów jednorocznych w obrębie stołu. Konsekwentna i systematyczna wymiana gałęzi pozwala na utrzymanie w koronie tych najbardziej pożądanych – jakimi są pędy jedno-, dwu- i trzyletnie. Bardzo dobre efekty, poprawiające dystrybucję światła w koronie, otrzymuje się <strong>poprzez wycięcie około 50 cm ponad piętrem stołu – tzw. okna.</strong> Pozwala ono nie tylko na doświetlenie dolnej części korony, ale również zapobiega ogołacaniu pędów.</li>
</ul>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.halowies.pl/images/2022/12/16/217870.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2022/12/16/217870.jpg?1673601133" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"><p>Czteroletnia kwatera jabłoni Red Jonaprince od posadzenia prowadzona metodą cięcia na klik</p></div>        
            <div class="se__source">
               FOTO: <span class="se__caption">W. Kukuła</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.halowies.pl/images/2022/12/16/217871.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2022/12/16/217871.jpg?1673601133" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"><p>Ośmioletnia kwatera jabłoni Szampion po cięciu zasadniczym metodą na klik</p></div>        
            <div class="se__source">
               FOTO: <span class="se__caption">W. Kukuła</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<ul>
	<li>Przy wycinaniu gałęzi wyrastających z przewodnika stosujemy<strong> cięcie na tzw. czop</strong>, tj. <strong>cięcie odsunięte od osi przewodnika o około 5 cm. </strong>Takie podejście z jednej strony minimalizuje ryzyko powstania ogołoceń w miejscu cięcia, a z drugiej odsuwa ranę od osi pędu głównego, co zmniejsza ryzyko przemarznięcia i/lub rozwoju chorób kory i drewna. Ma to szczególne znaczenie w obrębie pędu głównego. W miejscach gałęzi wyciętych „na czop” można zwykle zaobserwować<strong> reakcję wzrostową w postaci pędów zakończonych pąkiem kwiatowym.</strong> Jeśli nie chcemy, aby w danym miejscu wyrastały pędy, lub gdy miejsce to nie stanowi zagrożenia dla drzewa, cięcie możemy wykonać bezpośrednio przy osi pędu głównego i jest to tzw. cięcie na gładko. Przechodząc dalej, cięcie w obrębie przewodnika również wykonujemy na klik – zawsze na jednorocznym pędzie, tuż za pąkiem liściowym. Umownie przyjęło się, że wysokość drzewa w czasie spoczynku powinna być równa odległości pomiędzy rzędami. Trzymając się tych założeń, można z powodzeniem osiągnąć plony powyżej 70 t/ha i większe, oczywiście wszystko zależne jest jeszcze od warunków atmosferycznych, tj. wystapienia przymrozków, prawidłowości prowadzenia zabiegów nawożenia i ochrony. Pozostałe, funkcjonujące w sadowniczej rzeczywistości metody cięcia i formowania koron są późniejszymi modyfikacjami cięcia na klik, z zaczerpnięciem standardu cięcia w obrębie jednorocznego drewna za pąkiem liściowym.</li>
</ul>

<h2><strong>A jak ciąć grusze?</strong></h2>

<p>Cięcie gruszy w zasadzie jest bardzo zbliżone do cięcia jabłoni, zwłaszcza tych drobnoowocowych, takich jak Gala. Zarówno w przypadku młodych, jak i starszych nasadzeń dążymy do tego, aby w koronie znajdowały się pędy 2–3-letnie o silniejszym wigorze, które dadzą owoce o znacznie większych rozmiarach. Najbardziej pożądanymi pędami w koronie gruszy są takie, które wyrastają z przewodnika pod lekko ostrym kątem i są zakończone licznymi, krótkimi, jednorocznymi pędami, na wierzchołku których znajdują się pąki kwiatowe.</p>

<p>Podobnie jak w przypadku jabłoni,<strong> w gruszach mamy różne typy koron.</strong> W starych nasadzeniach dominują jednoprzewonikowe korony w formie wrzecionowej z wyraźnie zaznaczonym <strong>„stołem” i „oknem”. </strong>W takich nasadzeniach w pierwszej kolejności <strong>usuwamy stare pędy nadmiernie przewisające, cieniujące, złamane lub z wyraźnymi objawami chorób.</strong> W latach, gdzie pąków kwiatowych na tzw. sęczkach widzimy dużo, usuwamy także znaczną część pędów młodych, nieproduktywnych – tj. takich, które pokryją się masą liściową i będą stanowić jedynie siedlisko dla miodówki gruszowej. W takiej sytuacji pędy wycinamy na gładko. Usuwamy również pędy zapąkowane, ale o słabym wigorze, gdyż one wydadzą plon słabej jakości. <strong>Podobnie jak w jabłoniach, staramy się nie skracać pędów starych.</strong></p>

<p>Cięcie na<strong> tzw. klik</strong> wykonujemy tak jak w przypadku jabłoni – w obrębie jednorocznego drewna. Tak postępujemy zarówno w dolnych partiach drzewa, jak i w części wierzchołkowej. Działanie to ma na celu pobudzenie gruszy do wzrostu, co przekłada się na poprawę jakości owoców. W przypadku, gdy pąków w koronie jest mało, warto pozostawić część słabiej rosnących, młodych pędów, ponieważ one mogą „stanowić” o przyszłym plonie.</p>

<div class="embed-gallery-1_class"><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.halowies.pl/images/2022/12/16/217874.jpg?1673601133"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.halowies.pl/images/2022/12/16/217875.jpg?1673601133"></span></div>

<p>W młodych kwaterach pojawiają się już nasadzenia dwuprzewodnikowe z wyraźnym rozłożeniem dolnych pędów w kształcie stołu. W tego typu sadach, zależnie od ilości pąków kwiatowych i miąższości korony, również albo zostawiamy więcej pędów, aby zabudować koronę (zwłaszcza w sadach 1–3-letnich), albo tniemy trochę mocniej – zwłaszcza tam, gdzie jest więcej pąków i silniejszy wigor pędów. W pierwszej kolejności standardowo usuwane są pędy silnie rosnące pionowo, później uszkodzone oraz przewisające. Na klik tniemy pędy jednoroczne, dłuższe niż 15 cm, zwłaszcza jeśli są zakończone pąkiem liściowym. Takie postępowanie stosujemy na całej wysokości drzewa. Przewodnik skracamy dopiero wtedy, gdy osiągnie właściwą dla siebie wysokość. Cięcie również powinno się zawrzeć w obrębie jednorocznego przyrostu.</p>

<h2><strong>Co z drzewami pestkowymi, jakie cięcie zastosować i kiedy?</strong></h2>

<p>Najwłaściwszym terminem cięcia dla wiśni i czereśni jest okres<strong> tuż po zbiorze.</strong> Termin zimowy nie jest rekomendowany dla tych gatunków ze względu na możliwość występowania chociażby raka bakteryjnego. Dodatkowo <strong>wiśnia</strong> odmiany Łutówka, której w Polsce uprawia się najwięcej, wiąże na pędach jednorocznych, dlatego też wcześniej wykonany zabieg cięcia gwarantuje wykształcenie pąków kwiatowych właśnie na tych pędach. Podobnie rzecz się ma w przypadku większości<strong> czereśni. </strong>U obu gatunków ogromne znaczenie ma światło, dlatego należy usuwać gałęzie nadmiernie cieniujące, które prowadzą do ogołacania się pędów, a nawet ich zamierania. W przypadku czereśni warto pozostawić dłuższe czopy – 15–20 cm.</p>

<p>Śliwy z kolei zaleca się ciąć w okresie spoczynku – czyli zimą. Prowadzenie śliw na jeden przewodnik w formie wrzecionowej jest wygodne nie tylko ze względu na cięcie, ale również zbiór i opryskiwanie. W sadach <strong>śliwowych</strong> w obecnym sezonie obserwuje się średnie zapąkowanie. Wynika to z faktu, że w wielu lokalizacjach owoce nie zostały zebrane na czas i wisiały na drzewach przez bardzo długi okres. To przełożyło się na słabsze niż w zeszłym roku odżywienie drzew i pąków kwiatowych. Niemniej jednak również i w tych sadach należy wykonać cięcie.</p>

<div class="embed-gallery-1_class"><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.halowies.pl/images/2022/12/16/217876.jpg?1673601133"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.halowies.pl/images/2022/12/16/217877.jpg?1673601133"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.halowies.pl/images/2022/12/16/217878.jpg?1673601133"></span></div>

<p>Podchodząc do tego zabiegu, w pierwszej kolejności<strong> powinniśmy usuwać pędy uszkodzone i porażone przez choroby. </strong>W dalszej kolejności pędy krzyżujące się i nadmiernie zacieniające wnętrze i dolne piętra korony oraz te mocno przewisające. Skracanie o około 30% długości stosuje się na młodych pędach zakończonych pąkiem liściowym o średniej sile wzrostu. Wszystkie mocno i pionowo rosnące pędy należy wycinać, gdyż są one bezproduktywne. Można pozostawić dłuższe czopy, ponieważ niektóre z odmian mają tendencję do ogołacania się. <strong>Pozostawienie czopa skutkuje tym, że w kolejnym roku poniżej cięcia wyrastają już bardziej pionowo ułożone pędy.</strong></p>

<p><strong>Sztuka cięcia</strong> nie jest łatwa i wymaga elastyczności. Chcąc zadbać jednocześnie o właściwe uformowanie korony i plon, należy podejść do każdego niemal drzewa indywidualnie i w sposób racjonalny ocenić potrzebę cięcia. Nie bez znaczenia pozostaje zastosowanie się do powyżej opisanych zasad, które opracowane zostały na podstawie licznych prób i błędów oraz wieloletnich obserwacji – właśnie po to, aby ułatwić produkcję kolejnym pokoleniom. Przystępując do cięcia, pamiętajmy o systematyczności i konsekwencji tego działania, które prowadzą do regularnego owocowania i wiernego plonowania.</p>

<p> </p>

<p>Wojciech Kukuła</p>

<p>doradca sadowniczy FruitAkademia</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sadnowoczesny.pl/images/2022/12/16/217872.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Zabiegi w sadzie</category>
			<pubDate>Mon, 16 Jan 2023 10:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://staging-sad.halowies.pl/porady-dla-sadownikow/zabiegi-agrotechniczne-w-sadzie/na-co-zwrocic-uwage-w-tym-roku-wykonujac-zimowe-ciecie-drzew-w-sadach-2354615</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Czy rejestracja glifosatu zostanie przedłużona?</title>
			<link>https://staging-sad.halowies.pl/porady-dla-sadownikow/zabiegi-agrotechniczne-w-sadzie/czy-rejestracja-glifosatu-zostanie-przedluzona-2352911</link>
			<description>W grudniu 2022 roku mija termin zezwolenia na stosowanie glifosatu. Czy Komisja Europejska przedłuży rejestrację?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>Czy Komisja Europsejka przedłuży rejestrację glifosatu?</strong></h2>

<p>15 grudnia 2022 roku mija termin zezwolenia na stosowanie glifosatu w krajach UE. Jest jednak szansa, że <strong>substancja ta będzie dopuszczona do użytku trochę dłużej. </strong></p>

<p>Komisja Europejska chce bowiem <strong>przedłużyć rejestrację o rok.</strong> W ten sposób chce dać czas na ponowną ocenę Europejskiemu Urzędowi ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) i Europejskiej Agencji Chemikaliów (ECHA).</p>

<h2><strong>O losie glifosatu zdecydują poszczególne kraje członkowskie</strong></h2>

<p>Przypomnijmy tylko, że <strong>ECHA w maju tego roku ponownie stwierdziła, że glifosat nie jest rakotwórczy</strong>. Pierwszy raz taką ocenę wydała w 2017 roku. </p>

<p>- Na podstawie szeroko zakrojonego przeglądu dowodów naukowych Komitet ponownie stwierdza, że klasyfikowanie glifosatu jako czynnika rakotwórczego nie jest uzasadnione - poinformowała ECHA.</p>

<p><a href="https://www.sadnowoczesny.pl/sad/artykuly/aktualnoscisad/ocena-ryzyka-stosowania-glifosatu-miala-byc-przeprowadzona-znacznie-szybciej-nastapi-to-jednak-dopiero-w-2023-roku-2346111">O wydłużeniu terminu zdecydują poszczególne państwa członkowskie w przyszłym tygodniu. Ale jak informuje niemiecki topagrar.com, obserwatorzy w Brukseli spodziewają się, że <strong>kraje poprą tę propozycję. </strong></a></p>

<p>Taką nadzieję maja też rolnicy, bo <strong>glifosat to popularny i skuteczny herbicyd nieselektywny.</strong></p>

<p>- Jest nieodzowny, jeżeli chodzi o zwalczanie perzu. <strong>Nie ma innego środka, który by go zastąpił –</strong> wyjaśnia <strong>Marian Sikora, prezes Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych.</strong></p>

<h2><strong>Glifosat nie ma godnego następcy</strong></h2>

<p>Również <strong>prof. Marek Mrówczyński z Instytutu Ochrony Roślin</strong> ocenił podczas ubiegłorocznej debaty w Sejmie, że wycofanie glifosatu spowoduje, iż <strong>po kilku latach wzrośnie problem chwastów wieloletnich, jak perz właściwy. </strong></p>

<p>- Dlatego teraz perzu nie widać, bo to jest <strong>efekt używania glifosatu przez prawie 50 lat</strong>. To on spowodował, że nie ma problemów. <strong>Glifosat nie ma na razie następcy</strong>. Jest to jedyny środek – zaznaczył ekspert.</p>

<p>Z kolei w maju tego roku podczas szkolenia zorganizowanego przez Polski Związek Producentów Roślin Zbożowych prof. Mrówczyński ocenił, że na pewno<strong> nie będzie zgody na wykorzystywanie glifosatu do desykacji, co oznacza problem głównie dla producentów rzepaku. </strong></p>

<p>- Co do stosowania w zabiegach na ściernisko, jest rekomendacja, aby taka możliwość pozostała dla rolników dostępna. A czy tak będzie, to się okaże. Gdyby jednak zgody w tej drugiej kwestii nie było, wróci perz – mówił prof. Mrówczyński.</p>

<h2><strong>Testy środków, które mogły zastąpić glifosat wypadły źle</strong></h2>

<p>Poinformował też, że badania dwóch nowych preparatów, które mogłyby zastąpić glifosat, wypadły źle. </p>

<p>– Testowaliśmy je w IOR. Trzeba powtarzać zabiegi nawet trzykrotnie. Poza tym to nowe preparaty, objęte patentami, należy się więc liczyć z tym, że ich ceny będą wyższe – wyjaśniał.</p>

<p>oprac. Kamila Szałaj, fot. pixabay.com</p>

<p> </p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sadnowoczesny.pl/images/2022/10/09/209248.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Zabiegi w sadzie</category>
			<pubDate>Mon, 10 Oct 2022 09:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://staging-sad.halowies.pl/porady-dla-sadownikow/zabiegi-agrotechniczne-w-sadzie/czy-rejestracja-glifosatu-zostanie-przedluzona-2352911</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Pędraki, opuchlaki i drutowce - Jak skutecznie walczyć ze szkodnikami glebowymi?</title>
			<link>https://staging-sad.halowies.pl/porady-dla-sadownikow/zabiegi-agrotechniczne-w-sadzie/pedraki-opuchlaki-i-drutowce-jak-skutecznie-walczyc-ze-szkodnikami-glebowymi-2352454</link>
			<description>Od wielu lat producenci zgłaszają wzrost szkód z powodu szkodników glebowych: pędraków i opuchlaków, a także drutowców. Jak skutecznie z nimi walczyć?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Narastający problem szkodników glebowych wynika też z faktu wycofywania wielu substancji aktywnych</h2>

<p>Z problemem szkodników glebowych spotykam się najczęściej <strong>na plantacjach roślin jagodowych</strong>, ale takie zagrożenie dotyczy także<strong> szkółek i młodych sadów</strong> (1–5 lat) głównie <strong>jabłoni i gatunków pestkowych, np. śliw i wiśni.</strong></p>

<p>W tych uprawach dominującym gatunkiem są<strong> pędraki</strong> (czyli larwy chrabąszcza majowego i kasztanowca, rzadziej ogrodnicy niszczylistki czy guniaka czerwczyka). Ryzyko ze strony tej grupy szkodników jest bardzo realne szczególnie w przypadku kwater usytuowanych w pobliżu lasów liściastych, jak również, jeśli producent nie przestrzega zasad zmianowania/płodozmianu. Doprowadza to bowiem do zmęczenia gleby, a jego konsekwencją jest m.in. <strong>nagromadzenie się w niej groźnych szkodników</strong>. Ten narastający problem szkodników glebowych wynika też z faktu <strong>wycofywania wielu substancji aktywnych</strong>, w tym ś.o.r. do dezynfekcji gleby, m.in. <strong>chloropiryfosu</strong> zawartego np. w preparacie <strong>Dursban 480 EC</strong> czy diazinonu w insektycydzie <strong>Basudin 10 GR/Diazinon 10 GR</strong>, które były skutecznym i powszechnie stosowanym rozwiązaniem.</p>

<p>Producenci nie zawsze mają świadomość zagrożenia (szkodniki te, żerując w glebie, nie rzucają się bowiem w oczy) najczęściej do momentu, kiedy w młodych nasadzeniach pojawią się pierwsze i kolejne więdnące/zamierające rośliny. A to ogranicza już nieco możliwości, jakimi dysponuje producent do walki z tym zagrożeniem, a ponadto czasu się nie cofnie – szkodniki mogą znacznie wyhamować start nowych nasadzeń.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.halowies.pl/images/2022/09/23/206547.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2022/09/23/206547.jpg?1665149295" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"><p>Przed sadzeniem drzewek warto pamiętać o sprawdzeniu gleby pod kątem szkodników glebowych</p></div>        
            <div class="se__source">
               FOTO: <span class="se__caption">B. Błaszczyńska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Konieczny monitoring - na czym polega ocena?</h2>

<p>Aby uniknąć efektu zaskoczenia i ryzyka szkód na polu, na którym planuje się posadzenie sadu czy szkółki, producent powinien <strong>wcześniej ocenić potencjalne zagrożenie ze strony szkodników glebowych</strong> (czy występują groźne gatunki, które z nich dominują i ocenić ich nasilenie). Najlepiej jest to zaplanować od początku maja do końca sierpnia, kiedy pędraki są w górnej warstwie gleby.<strong> Ocena polega na szukaniu larw </strong>w pobranych wcześniej próbkach gleby, wykopanych z 32 dołków o wymiarach 25 × 25 cm i 30 cm (z losowo wybranych miejsc na powierzchni 1 ha pola), co stanowi około 2 m<sup>2</sup>. Szkodniki są widoczne gołym okiem, jeśli glebę np. rozrzucimy na folii lub przesiejemy ją przez sito z dużymi oczkami. Próg zagrożenia to tylko 1 pędrak/2 m<sup>2</sup> znaleziony w glebie (ale w przeliczeniu na 1 ha pola jest to już 5 000 osobników).</p>

<p>Aby <strong>właściwie zdiagnozować gatunek lub gatunki szkodników występujące w glebie, konieczna jest znajomość ich morfologii.</strong> <strong>Pędraki</strong>, czyli larwy chrząszczy, są <strong>największe wśród szkodników glebowych</strong>, bo dorastają do 50–60 mm, w zależności od gatunku chrząszcza i stadium rozwojowego. Ponieważ rozwój pędraków trwa od 1 roku (np. w przypadku ogrodnicy niszczylistki) do 4 lat (chrabąszcz majowy czy kasztanowiec), dlatego w glebie można spotkać pędraki mniejsze (1 cm) i większe.<br>
<strong>Larwa jest:</strong></p>

<ul>
	<li>koloru białokremowego;</li>
	<li>wygięta w podkówkę;</li>
	<li>ma charakterystyczną dużą;</li>
	<li>brunatną głowę;</li>
	<li>a także wyraźne trzy pary silnych nóg tułowiowych (te dwie ostatnie cechy wyróżniają pędraki i trudno je pomylić z opuchlakami czy drutowcami).</li>
</ul>

<p>Pierwsze symptomy obecności pędraków w glebie to:</p>

<ul>
	<li><strong>słabszy wzrost drzewek – jaśniejsze zabarwienie liści, z czasem ich więdnięcie, jednak często obserwuje się gwałtowne zamieranie roślin, szczególnie w pierwszych miesiącach po sadzeniu.</strong></li>
</ul>

<p><strong><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.halowies.pl/images/2022/09/23/206548.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2022/09/23/206548.jpg?1665149295" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"><p>Próba sprawdzenia przyczyny zamarcia drzewka – winowajca znaleziony!</p></div>        
            <div class="se__source">
               FOTO: <span class="se__caption">B. Błaszczyńska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></strong></p>

<p><strong><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.halowies.pl/images/2022/09/23/206549.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2022/09/23/206549.jpg?1665149295" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"><p>Czasami powodem zamierania drzewek może być np. guzowatość korzeni</p></div>        
            <div class="se__source">
               FOTO: <span class="se__caption">B. Błaszczyńska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></strong></p>

<p>Ma to miejsce przede wszystkim w tych nasadzeniach, gdzie jest większa presja larw w glebie i przeważają te dwu- i trzyletnie (bo są najbardziej żarłoczne). Taka reakcja roślin wynika z faktu, że <strong>szkodnik ogryza korę z szyjki korzeniowej i grubszych korzeni lub odcina je, a te drobne korzenie zjada</strong> (w konsekwencji łatwo jest wyjąć młode rośliny z gleby).</p>

<p><strong>Pędraki w odróżnieniu od opuchlaków </strong>(które niszczą rośliny placowo), <strong>przemieszczają się wzdłuż rzędu, powodując zamieranie kolejnych, sąsiadujących z sobą roślin</strong>. Drzewka mogą oczywiście zamierać również z powodu innych czynników (np. guzowatości korzeni czy ich przemarznięcia zimą), aby zatem skutecznie zdiagnozować przyczynę, konieczne jest <strong>wykopanie i obejrzenie korzeni,</strong> szukając ewentualnych larw (tych na korzeniach jednego drzewka może być od kilku do kilkunastu sztuk). Niestety, przy okazji występowania większej liczby pędraków często obserwuje się w młodych nasadzeniach <strong>nasiloną obecność kretów, nornic, a także wizyty dzików, borsuków i lisów, które w poszukiwaniu larw dokonują kolejnych zniszczeń.</strong></p>

<p><strong><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.halowies.pl/images/2022/09/23/206550.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2022/09/23/206550.jpg?1665149295" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"><p>Po mroźnych zimach powodem zamierania drzewek mogą być także uszkodzenia mrozowe korzeni</p></div>        
            <div class="se__source">
               FOTO: <span class="se__caption">B. Błaszczyńska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></strong></p>

<h2>Zwalczanie pędraków jak zrobić to ekologicznie?</h2>

<p>W sytuacji, jeśli zauważymy uszkodzone rośliny po ich posadzeniu, a więc <em>post factum</em>, warto <strong>sięgnąć po rozwiązanie biologiczne z wykorzystaniem nicieni entomopatogenicznych</strong> (polecane <strong>nie tylko w ekologicznych gospodarstwach, ale także w tych konwencjonalnych</strong>).</p>

<h3>Preparaty biologiczne</h3>

<p>Na rynku do walki z pędrakami dostępne są produkty z firmy:</p>

<ul>
	<li>
<strong>BASF</strong>: <strong>Nemasys G lub H</strong> - polecany jest do zwalczania pędraków w temperaturze gleby 12–30°C.</li>
	<li>
<strong>Koppert</strong>: <strong>Larvanem</strong> - aplikacja w temperaturze 19–33°C – ten polecany jest do zwalczania, oprócz młodych stadiów pędraków, także larw opuchlaka, rolnic, ogrodnic i innych<em>. </em>Ponieważ rozwój pędraków trwa 3–4 lata, przy dużej ich presji zwalczanie warto powtórzyć w kolejnym sezonie, co pomoże ograniczyć problem do minimum.</li>
</ul>

<p>Aby uzyskać bardzo wysoką skuteczność, <strong>niezbędne jest wykonanie zabiegu odpowiednim preparatem dla dominującego gatunku szkodnika i w wymaganym dla niego terminie</strong> (dostosowując czas zabiegu do fazy rozwojowej szkodnika).</p>

<ul>
	<li>
<strong>Nemasys G lub H </strong>powinien być <strong>aplikowany od końca VI, optymalnie w VII, także VIII</strong> (kiedy pojawiają się młode larwy z jaj złożonych przez dorosłe w maju i czerwcu), ewentualnie początek IX, ale… im później zdecydujemy się na aplikację, tym bardziej spada skuteczność zabiegu (młode pędraki są zdecydowanie lepiej zwalczane niż te nieco starsze). Podane terminy należy jednak traktować orientacyjnie, bo zdarzają się sezony z nietypowym przebiegiem pogody, zmieniające nieco dynamikę rozwoju szkodników.</li>
</ul>

<p>Infekcyjne młode osobniki nicieni, po ich aplikacji do gleby, w ciągu czterech tygodni aktywnie poszukują larw i pasożytują je, przenikając przez naturalne otwory w ciele ofiary, np. przetchlinki. Nicienie w ciałach larw wydzielają bakterie toksyczne dla larw i to właściwie one stopniowo zabijają ofiarę od środka. Larwy przestają odżywiać się w ciągu 3 dni od zakażenia, a są zabijane po 2–4 tygodniach. W martwych larwach rozwija się następne pokolenie infekujących nicieni, które w miarę rozpadania się ich ciał, przedostają się do gleby, szukając kolejnych żywicieli.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.halowies.pl/images/2022/09/23/206551.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2022/09/23/206551.jpg?1665149295" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"><p>Pędraki chrabąszczy to jedne z najczęstszych szkodników glebowych zagrażających plantacjom jagodowym, szkółkom i młodym sadom</p></div>        
            <div class="se__source">
               FOTO: <span class="se__caption">B. Błaszczyńska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.halowies.pl/images/2022/09/23/206552.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2022/09/23/206552.jpg?1665149295" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"><p>Dorosłe osobniki ogrodnicy niszczylistki to także zagrożenie w uprawach sadowniczych</p></div>        
            <div class="se__source">
               FOTO: <span class="se__caption">B. Błaszczyńska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h3>Warunki skuteczności</h3>

<p>Aby uzyskać <strong>wysoką skuteczność metody biologicznej, konieczne jest zachowanie określonych procedur/warunków aplikacji.</strong></p>

<p>Efekty nie będą bowiem powtarzalne, jeśli się ich nie dochowa.</p>

<ul>
	<li>Aplikację nicieni powinno się wykonać wieczorem lub przy pochmurnej pogodzie, bo nicienie są wrażliwe na promienie UV.</li>
	<li>Trzeba sprawdzić także temperaturę gleby, aby stosować wybrany produkt w zalecanym zakresie.</li>
	<li>Kolejnym czynnikiem determinującym skuteczność zabiegu jest wysoka wilgotność gleby w momencie aplikacji i przynajmniej przez kolejne 2–3 tygodnie, bo decyduje ona m.in. o aktywnym przemieszczaniu się nicieni w glebie.</li>
	<li>Nicienie można aplikować przez linie kroplujące (zalecane są linie z kompensacją ciśnienia),</li>
	<li>można też wykorzystać opryskiwacz polowy (na mniejszym areale – ręczny)</li>
	<li>i belkę herbicydową (te wcześniej powinny być wypłukane, bo resztki ś.o.r. mogą osłabić działanie nicieni. Przed aplikacją należy wyjąć sita czy filtry (dyskowe, koszyczki, siateczki itp.), bo wymagana średnica najwęższego punktu instalacji nie powinna być mniejsza niż 0,5 mm.</li>
	<li>Należy użyć minimum około 1000 l roztworu/ha, ale po wykonaniu aplikacji konieczne jest kolejne deszczowanie pola/plantacji (albo deszcz), aby dopomóc nicieniom w pokonaniu drogi w głąb gleby, bliżej korzeni.</li>
	<li>Roztwór roboczy w trakcie przygotowywania i aplikacji do jej zakończenia powinien być przez cały czas mieszany (aby nicienie nie osiadły na dnie zbiornika opryskiwacza).</li>
	<li>Nicienie zdecydowanie lepiej działają na glebach i podłożach przepuszczalnych, na tych zlewnych, zwięzłych glebach gliniastych i ilastych ich skuteczność może być nieco niższa (utrudniona migracja nicieni).</li>
	<li>Po 2–4 tygodniach liczba nicieni spada i obniża się do poziomu występującego naturalnie w przyrodzie.</li>
</ul>

<h2>Metoda chemiczna - Basamid 97 GR</h2>

<p>Jeśli producent zauważy <strong>zagrożenie wcześniej, a więc przed posadzeniem drzewek/szkółki, ma jeszcze jedną możliwość działania – może skorzystać z metody chemicznej – aplikując Basamid 97 GR (dazomet).</strong> Jest to dezynfektant w formie mikrogranul, przeznaczony do kompleksowego odkażania gleby (preparat niszczy także grzyby chorobotwórcze, nicienie i nasiona chwastów) w polowej uprawie roślin i w uprawie pod osłonami, ale m<strong>inimum 5 tygodni przed założeniem sadu/szkółki i nie częściej niż co 3 lata na danej powierzchni</strong>. Polecany jest w dawce 500 kg/ha w terminie od końca sierpnia do połowy października (pod kątem innych zagrożeń – wiosną od końca marca do początku kwietnia).</p>

<p><strong>Zasady aplikacji Basamidu:</strong></p>

<ul>
	<li>Usunąć resztki roślin uprawnych i chwastów;</li>
	<li>Podlać glebę 7–10 dni przed zabiegiem (w celu uaktywnienia organizmów glebowych);</li>
	<li>Rozsypać równomiernie granulat na powierzchni gleby siewnikiem lub aplikatorem do granulatu;</li>
	<li>Wymieszać granulat z glebą – glebogryzarką lub łopatą rotacyjną (na głębokości około 20 cm pod powierzchnią) i lekko przywałować;</li>
	<li>Utrzymać wysoką wilgotność gleby przez 5–7 dni (przy braku opadów wykonać deszczowanie – 5–7 l wody/m<sup>2</sup>);</li>
	<li>Przykryć powierzchnię folią na 7–10 dni po zabiegu (w celu utrzymania wilgotności i ograniczenia uwalniania gazu); folię można zdjąć po 13 tygodniach od wykonania zabiegu w terminie jesiennym oraz po 5 tygodniach od wykonania zabiegu w terminie wiosennym;</li>
	<li>Temperatura gleby podczas zabiegu i kilka dni po nim nie powinna być niższa niż 8°C na głębokości 10 cm (optymalna to 15–18°C).</li>
	<li>Dostępna jest także usługa kompleksowego odkażania gleby.</li>
</ul>

<h3>Ważne bezpieczeństwo roślin - test rzeżuchowy</h3>

<p>Aby upewnić się, że<strong> pozostałości zastosowanego środka nie zaszkodzą sadzonym roślinom</strong>, powinno się przeprowadzić <strong>test rzeżuchowy</strong>. W tym celu przygotowujemy dwa słoje o pojemności 1 l. Do jednego z nich wsypuje się około 0,5 l gleby, na której prowadzono fumigację i pobranej z głębokości 10–20 cm. Do drugiego zaś glebę niepotraktowaną środkiem. W obu nad glebą zawieszamy wilgotną gazę z nasionami rzeżuchy, a następnie zamykamy słoje. <strong>Jeżeli rzeżucha w pierwszym słoju nie wykiełkuje w temperaturze 20°C po upływie 1–2 dni lub siewki będą zbrązowiałe, wówczas glebę na polu trzeba przemieszać i po upływie około 7 dni ponownie wykonać test</strong>. Brak różnic w kiełkowaniu i wyglądzie siewek w obu słojach oznacza, że w glebie nie ma szkodliwych pozostałości.</p>

<h2>Rośliny fitosanitarne ograniczające szkodniki glebowe</h2>

<p>Ryzyko występowania szkodników glebowych możemy także ograniczyć, uprawiając przed założeniem plantacji roślinę fitosanitarną – <strong>grykę</strong>. Korzenie gryki zawierają taniny zakłócające/hamujące rozwój pędraków.</p>

<p>Oprócz tego, od maja do sierpnia zalecana jest także<strong> kilkakrotna uprawa gleby:</strong></p>

<ul>
	<li>orka;</li>
	<li>glebogryzarka;</li>
	<li>talerzówka;</li>
	<li>pielniki mechanicznie które dodatkowo niszczą mechanicznie część populacji szkodników lub wyrzucają je na powierzchnię gleby, co z kolei przywabia liczne ptaki.</li>
</ul>

<p>Nie jest niestety możliwe całkowite zniszczenie tych szkodników metodą agrotechniczną, ale realizując<strong> zasadę integrowanej ochrony powinno się łączyć działania agrotechniczne z metodą biologiczną/chemiczną.</strong></p>

<p><strong><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.halowies.pl/images/2022/09/23/206554.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2022/09/23/206554.jpg?1665149295" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"><p>Posianie przedplonów po likwidacji starszych nasadzeń to jeden z elementów uniknięcia zmęczenia gleby</p></div>        
            <div class="se__source">
               FOTO: <span class="se__caption">B. Błaszczyńska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></strong></p>

<h2>Osobniki dorosłe</h2>

<p>Oprócz zwalczania larw w glebie, czasami konieczne może być także <strong>zwalczanie chrząszczy</strong>, głównie w <strong>sadach jabłoni i wiśni,</strong> bo te niszczą liście i zawiązki owoców. Chrząszcze, jeśli pojawią się licznie, warto także zwalczać w uprawach przeznaczonych do likwidacji, aby ograniczyć składanie jaj do gleby i zminimalizować problem w przyszłości. Zabieg wykonujemy <strong>tylko po zaobserwowaniu masowych lotów chrząszczy chrabąszcza majowego czy ogrodnicy niszczylistki,</strong> najlepiej w godzinach przedwieczornych, ewentualnie w dzień pochmurny (kiedy chrząszcze są najbardziej aktywne), kierując ciecz roboczą zarówno na rośliny, jak i na glebę pod nimi. Do walki z chrząszczami w sadach jabłoniowych rejestrację mają preparaty z <strong>acetamiprydem</strong>, ale chrząszcze można zwalczyć także przy okazji zabiegu np. na mszyce, z użyciem jednego z <strong>zalecanych pyretroidów.</strong></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sadnowoczesny.pl/images/2022/09/23/206551.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Zabiegi w sadzie</category>
			<pubDate>Mon, 10 Oct 2022 08:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://staging-sad.halowies.pl/porady-dla-sadownikow/zabiegi-agrotechniczne-w-sadzie/pedraki-opuchlaki-i-drutowce-jak-skutecznie-walczyc-ze-szkodnikami-glebowymi-2352454</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
	</channel>
</rss>
